O rozwodzie i powtórnym małżeństwie.

  

W ostatnim czasie coraz częściej w służbie duszpasterskiej musimy ustosunkowywać się do sprawy rozwodu i powtórnego małżeństwa. Łaska Boża dokonuje również cudu zbawienia ludzi z bardzo skomplikowaną przeszłością małżeńską. W rezultacie, w naszych zborach pojawiają się ludzie rozwiedzeni, nieraz wielokrotnie i żyjący w ponownym związku małżeńskim lub bez zalegalizowania tego związku. W powyższej sytuacji sądzę, że pomocne będzie, na ile jest to możliwie, jasne przedstawienie kilku podstawowych kwestii.

Najczęściej możemy spotkać się z czterema poglądami:

        1. Rozwód i powtórne małżeństwo nie jest dopuszczalne pod żadnym względem

       2. Rozwód jest możliwy w pewnych okolicznościach, lecz powtórne małżeństwo nie może być zawarte.

       3. Rozwód i powtórne małżeństwo są możliwe w każdym przypadku.

       4. Rozwód i powtórne małżeństwo są dopuszczalne w wyjątkowych sytuacjach.

 

 Rozwód.

 Rozwód jest grzechem, ponieważ jest złamaniem ślubowania małżeńskiego (Mal. 2; 13-16), w którym zawarta jest Boża idea nierozerwalności tego związku. Według doskonałego Bożego planu, małżeństwo może być zakończone jedynie przez śmierć jednego z partnerów.

 Pojawienie się grzechu oraz życie w jego środowisku, stawia człowieka w sytuacji, w której ulega złu. Poznanie grzechu pochodzi ze znajomości ustanowionych przez Boga praw. Istnieją naturalne prawa wpisane w sumienie każdego człowieka, jak również nadane przez Boga przepisy odnoszące się do specyficznych sytuacji, w jakich ludzie mogą się znaleźć. Podstawowe normy postępowania zostały zawarte w Dekalogu. Wiele dodatkowych przepisów znajduje się w różnych kodeksach, które obejmują konkretne sfery życia człowieka np, przepisy religijne, społeczne, rodzinne itp.

 Dla lepszego zrozumienia kwestii rozwodu, dobrze jest zapoznać się z tym, jak ta sytuacja przedstawiała się w Starym Testamencie. Właściwe światło na sprawę rozwodu dają nam dopiero ewangelie i listy apostolskie. Faryzeusze reprezentowali najczęściej radykalny punkt widzenia, wypracowany przez różnych nauczycieli i interpretatorów Prawa. Kiedy Jezus w Kazaniu na Górze mówi: "Powiedziano też, ktokolwiek by opuścił żonę swoją ..." (Mt. 5; 31-32), ma na uwadze regulację prawną, jaką ustanowił Mojżesz (Mt. 19; 7, 5 Mo. 24; 1). Według Bożego planu, małżeństwo kończyło się śmiercią jednego z małżonków. W sytuacji, gdy jedna ze stron dopuściła się grzechu cudzołóstwa lub wszeteczeństwa, to w konsekwencji tego czynu musiała ponieść śmierć przez ukamieniowanie (3 Mo. 20; 10). W tej sytuacji związek małżeński ulegał zakończeniu zgodnie z Bożym planem.

 Ponieważ ludzie, mając grzeszną naturę, w tym również przedstawiciele narodu Bożego, przekraczali Boże prawo w różnych sferach życia, łamali również ślubowanie małżeńskie przez opuszczenie swego małżonka. W tej sytuacji Mojżesz postanowił zalegalizować, z ludzkiego punktu widzenia, rozpad małżeństwa jaki nastąpił z innego powodu niż wszeteczeństwo. Pamiętajmy, że cudzołóstwo lub wszeteczeństwo dawało powód do naturalnego zakończenia związku przez śmierć strony winnej grzechu. Mojżesz ustanowił instytucję "listu rozwodowego" dla stwierdzenia, że związek małżeński przestaje istnieć z innych powodów. Taki list dawał osobie opuszczonej możliwość zawarcia nowego związku małżeńskiego. Kobieta nie miała wówczas żadnego innego zabezpieczenia do życia, jak jedynie w małżeństwie. 

 Późniejsi nauczyciele prawa tworzyli różne szkoły interpretacji tego przepisu. Znane są skrajne postawy dwóch wiodących rabinów. Szammaj reprezentował legalistyczno - formalną postawę wobec powodów dla których można było wystawić list rozwodowy. Uważał, iż jedynym powodem może być „nieczystość moralna”, za którą uważano również odsłanianie nagości osoby bliskiej lub współżycie niezgodne z Bożym ustanowieniem (3 Mo. 18 i 20). Hillel natomiast, znany z uosobienia pełnego dobroci i łagodności, reprezentował bardzo liberalne podejścia do rozumienie Prawa. Uważał, że powodem do opuszczenia może być również przypalony obiad, jaki żon przygotowała mężowi. Większość nauczycieli korzystała z tej liberalnej szkoły rabinistycznej. Faryzeusze, znani z rygorystycznej postawy wobec litery Prawa, postanowili zapytać Jezusa o jego stanowisko w tej kwestii (Mt. 19; 3-9). Chrystus odwołał się do Bożego ustanowienia, tak jak było na początku i stwierdził stanowczo: "Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza" (Mt. 19; 6). Innymi słowy, małżeństwo powstałe na fundamencie zrozumienia Bożego planu, świadomie realizujące Boże zasady i założenia, nie może być zakończone rozwodem jedynie śmiercią. Jednakowoż, ze względu na upadły stan człowieka, Jezus uznał za właściwe, by z powodu wszeteczeństwa, tak jak to wynika z postanowienia Bożego Prawa, związek małżeński mógł zostać zakończony rozwodem. Tym samym, Chrystus nie sprzeciwił się prawu, jakie Mojżesz dał do napiasania  „listu rozwodowego”. Pan Jezus nie ustosunkował się do kwestii małżeństw osób różniących się swym podejściem do wiary i Boga. Podstawowe pojęcia odnośnie od małżeństw mieszanych znajdujemy w 1 Liście Pawła do Koryntian.

   

Powtórne małżeństwo

 Człowiek został stworzony przez Boga jako istota seksualna (1 Mo. 1; 27) i może w pełni realizować się w związku małżeńskim. Pierwsze przykazanie dane przez Boga, które nakazuje rozmnażać się i napełniać ziemię ludźmi, odnosi się do funkcjonowania człowieka w tym związku (1 Mo. 1; 28). W sytuacji, gdy jeden z małżonków umiera (1 Ko. 7; 39), zgodnie z Bożym planem, powtórne małżeństwo jest dopuszczalne. Miało to również miejsce w sytuacji, gdy relacja małżeńska została zakończona śmiercią osoby winnej wszeteczeństwa. Wówczas osoba, która pozostała, osiągała stan wdowieństwa. Natomiast, zgodnie z nauką Nowego Testamentu, nie można uśmiercać osoby winnej tego grzechu, dlatego kwestia powtórnego małżeństwa jest bardziej skomplikowana. Czy można wprost przyjmować słowa z listu Ap. Pawła, że "jeśliby (męża) opuściła, niech pozostanie niezamężna" (1 Ko. 7; 10) jako zakaz zawierania powtórnego małżeństwa?

 Patrząc na kontekst tej wypowiedzi, musimy zauważyć, że to polecenie odnosi się do opuszczenia z innego powodu niż wszeteczeństwo. W tym rozdziale Ap. Paweł odnosi się do kwestii małżeństwa osoby wierzącej z poganinem lub poganką. Ogólnym zaleceniem Pawła jest zachęta do pozostania w związku małżeńskim z osobą niewierzącą (w. 12) aby dać szansę zbawienia i ze względu na dzieci. W sytuacji, gdy do rozwodu dochodzi przez opuszczenie wierzącego małżonka przez niewierzącego, osoba wierząca ma obowiązek oczekiwać na możliwość powrotu do odnowienia tego związku (1 Ko. 7; 11). Stąd zalecenie Pawła do „pozostania w stanie wolnym” i oryginalne wyrażenie „pozostać” nie oznacza stanu permanentnego. Gdyby natomiast osoba niewierząca trwała we wszeteczeństwie, strona wierząca zwolniona jest z oczekiwania na powrót do małżeństwa z nią, ponieważ nie może "łączyć się z wszetecznicą" (1 Ko. 6; 15-20). Ma tu zastosowanie prawo rozwiązywania pod autorytetem nadanym przez Pana Jezusa (Mat. 18; 18). Paweł odwołuje się do tego rozwiązania, gdy radzi koryntianom, jak mają postąpić w sytuacji, gdy małżeństwo nie może być kontynuowane, nie z powodu wszeteczeństwa, lecz z braku wyznawania wspólnej wiary (1 Ko. 7; 15).

Często spotykamy się z sytuacją, gdy nawraca się osoba rozwiedziona, której poprzedni partner małżeński trwa w formalnym lub nieformalnym związku z inną osobą, w którym mogły urodzić się dzieci. W takim przypadku jest rzeczą niemożliwą, aby taka osoba wróciła do pierwszego małżeństwa. Sądzę, że w tej sytuacji osoba wierząca ma prawo do ponownego małżeństwa, by zgodnie z Bożym planem dla człowieka, w pełni funkcjonować jako istota seksualna. Według Pawła, pomimo, że rozwód nie nastąpił z powodu wszeteczeństwa, osoby wierzące „nie są niewolniczo związane” (1 Ko. 7; 15). Dalej pisze w tym samym rozdziale, że osoby nie związane, w oryginale „uwolnione” od partnera małżeńskiego [B.G. – „rozwiązanyś od żony”] nie zgrzeszą, jeśli ponownie zawrą małżeństwo (1 Ko. 7; 27, 28). Pomocne w zrozumieniu tej sytuacji może być uznanie faktu, że człowiek narodzony na nowo umiera dla grzechu i swojej grzesznej przeszłości (Rz. 6; 6-9). Skoro nowy człowiek w Jezusie jest umarły dla starego życia, nic z przeszłości nie może ograniczać wolności, do jakiej został powołany.  Zgodnie ze słowami Jezusa, małżeństwo jest normą dla człowieka, bezżenność może być darem, dla tych, którzy mogą to pojąć (Mt. 19; 11).

 Aby dobrze zrozumieć treść listu Pawła do Koryntian, musimy poznać okoliczności jego napisania.  Wierzący w Koryncie borykali się z problemami spowodowanymi wpływami gnostycyzmu, według którego współżycie płciowe było z natury złe. Wówczas zwrócono się do Apostoła z prośbą o wyjaśnienie (w. 1). Nawet wśród wierzących znaleźli się ludzie, którzy unikali współżycia płciowego w małżeństwie, narażając się na łamanie Bożego prawa, jakim jest polecenie „napełniania ziemi”. Apostoł Paweł w tym rozdziale poświęcił wiele uwagi  małżeństwu, w którym człowiek może jedynie realizować swoją seksualność. Dlatego zaleca utrzymywanie współżycia płciowego w małżenstwie, wskazując na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa (1 Ko. 7; 2). Do osób stanu wolnego, w szerokim pojęciu tego słowa, pisze, że jeśli nie mogą zachować wstrzemięźliwości, powinny wstąpić w związek małżeński (1 Ko. 7; 9), który jest Bożym środkiem na pokonywanie pokus związanych z życiem płciowym (1 Ko. 7; 2-5). Osobą niezamężną, według nauki Pawła, jest również osoba opuszczona przez małżonka (1 Ko. 7; 11), która, jeśli nie może zachować wstrzemięźliwości, niech wstąpi w stan małżeński (1 Ko. 7; 9).

 Odmienną będzie taka sytuacja, w której, do rozpadu małżeństwa przyczyniła się osoba mająca poznanie Bożego prawa. Wówczas, konsekwencją lekceważenie tego prawa, będzie pozostanie w stanie niezamężnym (nieżonatym), niezależnie od otrzymanego przebaczenia od Boga.

 Z praktyki duszpasterskiej wynika, że te sytuacje są bardziej skomplikowane i zawsze potrzebne będzie indywidualne podejście do kwestii powtórnego małżeństwa, które nie jest dostępne w każdym przypadku.

 Wierzę, że Duch Święty nie pozbawi nas pełniejszego poznania w celu właściwego podejścia do problemu człowieka, który znalazł się w potrzebie i udzieli nam mądrości w podjęciu decyzji zgodnej z Bożym Słowem.

   

Ten dokument nie może stanowić podstawy do narzucania opinii w sytuacjach, co do których zawsze należy zachować podejście indywidualne, ale w granicach określonych w Słowie Bożym. Moim celem jest jedynie wskazanie na złożoność problemu, z którym spotyka się wielu duszpasterzy i jest jedynie materiałem pomocniczym, mającym służyć lepszemu poznaniu kwestii rozwodu i powtórnego małżeństwa.

 

Henryk Hukisz