Home O nas Czytelnia Media Masz pytanie? Linki Biblia online Kontakt
tylko napisz.
ODPOWIEDZI NA CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA
Dowiedziałem sie, że zajmujecie się problematyką rodzinną.
Mam pewne watpliwości nt. antykoncepcji.
Czy jako chrześcijanie powinniśmy ją stosować.
Co o tym sądzicie?
Jeśli nie to dlaczego?
Z przyjemnością postaram sie usunąć wątpliwości odnośnie do poruszonej kwestii, chociaż nie jestem w stanie odpowiedzieć całosciowo.
Antykoncepcja jest niezbędna jeśli jakieś małżeństwo zamierza rozsądnie planować wielkość swojej rodziny Regulacja urodzin jest normalnym zjawiskiem wśrod chrześcijan, którzy opierają swoje zasady współżycia na nauce biblijnej. Pismo Święte nie zawiera żadnych wskazówek na poruszony temat. Jedyne wskazania jakie znajdujemy w Biblii, to VI (numeracja biblijna wg. Ex. 20; 1-17) przykazanie Dekalogu, które brzmi: "Nie bedziesz zabijał" i ma zastosowanie w przypadku, jeśli ktoś miałby zamiar usunąć ciąże, jako już powstałe w łonie matki życie. Ponieważ dostępne są tzw. wczesno-poronne środki antykoncepcyjne, wspomniane przykazanie może mieć rownież zastosowanie w takim przypadku.
Natomiast w stosunku do innych, mechanicznych środków zapobiegania ciąży, Biblia nie podaje żadnych zasad, dlatego należy zastosować sie do własnego sumienia. Nikt nie ma prawa narzucać innym ludziom, za których umarł Chrystus (Rzym. 14; 15) swoich własnych poglądow, jeśli Boże Słowo ich nie określa jednoznacznie. Osobiście jestem bardzo ostrożny w wypowiedziach na temat stosowania środków hormonalnych. Opierąjac się na opiniach lekarskich, istnieje niebezpieczeństwo nieodwracalnych procesów organicznych oraz trudne do przewidzenia skutki uboczne.
Kończąc mój krótki wywód, chcę nawiązać do postawionego pytania, czy powinniśmy stosować środki antykoncepcyjne, powiedziałbym raczej, że możemy je stosować, zgodnie z naszym sumieniem. Jeśli natomiast ktoś uważa, że nie powinien, to należy postąpic też tak, jak mu nakazuje sumienie. Biblia nie zawiera żadnych zakazów, oprócz wspomnianego przykazania, które ma zastosowanie w konkretnym przypadku.
Jeśli chodzi o przypadek opisany w Starym Testamencie, musimy dokładnie zapoznać się z całym wydarzeniem (Gen. 38; 1-10). Onan otrzymał polecenie od swego ojca Judy wzbudzić potomstwo po zmarłym straszym bracie imieniem Er. Takie było wowczas prawo, pozniej nazwane prawem lewiratu (Deut. 25; 5-10). W czasie, kiedy to się działo, życiowym zabezpieczeniem kobiety był jej mąż, lub jeśli owdowiała, jej dzieci. Dlatego Onan otrzymał zadanie zachowania potomstwa po zmarłym bracie. Kara, która go spotkała, była konsekwencją niewypełnienie tego obowiązku, a nie za "technikę współżycia płciowego".
Nie ma biblijnej podstawy aby wyciągać wniosek, że Bóg pokarał człowieka śmiercią za stosowanie antykoncepcji lecz za nieposłuszeństwo wobec otrzymanego polecenia wzbudzenia potomstwa.
Współczesne małżeństwa, posiadające dzieci mogą stosować zgodnie ze swoim sumieniem kontrolę urodzin, aby rozsądnie planować wielkość swojej rodziny. Bóg włożył na nas obowiązek troski o całą rodzinę. Dlatego my sami musimy zdecydować się na to, jak dużą rodzinę będziemy mogli wykarmić i ubrać a do tego jeszcze wykształcić dzieci. Dobrze znamy koszt życia, dlatego nierozsądnie jest płodzić dużo dzieci, które bedą niedożywione i nie przygotowane do życia. Obowiązkiem męża jest dobre zarządzanie domem, utrzymywanie dzieci w posłuszeństwie i uczciwości (1 Tym. 3; 4). Uważam, że kierowanie się popularnym w Polsce przysłowiem: "Dał Bóg dzieci, da i na dzieci", jest przejawem braku odpowiedzialności.
Przy okazji poruszania kwestii Onana, chcę zauważyc inne bardzo potoczne błędne pojęcie, a mianowicie używanie jego imienia do określania męskiego samogwałtu. Z opisanej historii taka rzecz wcale nie wynika. Dobrze jest czytać Biblię uważnie.
Jaki jest stosunek koscioła do masturabcji?
Dla wielu chrześcijan już samo słowo "masturbacja" brzmi grzesznie. Lecz niestety dotychczas niewiele ta ten temat powiedziano i większość ludzi nie zastanawia się nad tym, co z tym tematem zrobić. A jednak większość, zarówno przedstawiciele płci męskiej jak i żeńskiej doświadcza osobiście masturbacji.
Masturbacja jest samopobudzeniem seksualnym i często nawet małe dzieci, bawiąc się swoimi narządami płciowymi, nieświadomie to czynią. Oczywiście zupełnie inne jest podejście do praktykowania masturbacji przez osoby, które mają świadomość swojego postępowania.
Jak więc odpowiedzieć na pytanie: Czy masturbacja jest grzechem? Co na ten temat jest napisane w Biblii, Bożym Słowie, które dla chrześcijanina jest normą postępowania?
Otóż problem polega na tym, że w Biblii bezpośrednio nic na ten temat nie jest napisane. Jeśli chodzi o tzw. onanizm, wyjaśniałem to w odpowiedziach na poprzednie pytania, że potocznie błednie kojarzy się masturbację z imieniem Onana.
Skoro Biblia nie potępia bezpośrednio masturbacji tak jak to czyni w kwestii np. pijaństwa, cudzołóstwa, bałwochwalstwa itp (patrz 1 Kor. 6; 9, 10), czy można powiedzieć, że uprawianie jej jest dopuszczalne? Z pewnością nie! Lecz nie można tej sprawy też lekceważyć, gdyż statystycznie prawie wszyscy przed ukończeniem osiemnastego roku życia przynajmniej kilkakrotnie doświadczają przyjemności seksualnego samopobudzenia się. Fanatyczne potępianie, bez wczucia się w problematykę dojrzewania płciowego, może jedynie wywołać fałszywe poczucie winy, co w rezultacie może doprowadzić taką osobę do zamknięcia się na Boga.
Myślę, że dobrym porównaniem do tego zagadnienia jest postawa chrześcijanina wobec picia napojów alkoholowych. Biblia nigdzie nie nazywa tego grzechem, lecz nadużywanie i brak umiaru w piciu są wyraznie potępione na stronach Pisma Świętego. Dlatego należy samemu sobie postawić granicę, kiedy coś staje się już niewłaściwe. Grzechem jest zniewolenie czymkolwiek, chociażby zwykłe jedzenie, jeśli nie ma w nim umiaru, jest obżarstwem i Biblia nazywa to już grzechem (Gal. 5; 21).
Jeśli masturbacja staje się celem samym w sobie, jeśli poszukuje się specjalnych podniet seksualnych aby doświadczyć orgazmu, wówczas należy patrzeć na to jak na nieprawidłowy akt seksualny, który w Biblii jest określony jako wczeteczeństwo lub lubieżność (Marek 7; 22) .
Najlepszą ochroną przed czynieniem czegokolwiek, co Bóg widzi jako postępowanie grzeszne, jest podanie się prowadzeniu Ducha Świętego, jak mówi Ap. Paweł: "Według Ducha postępujcie, a nie będziecie pobłażali żądzy cielesnej", gdyż owocem Ducha jest wstrzemięzliwość (Gal. 5; 16, 23)
Dziś głosi się wiele populistycznych, liberalnych poglądów na temat życia seksualnego. Największym błędem jest jednak sprowadzenie współżycia płciowego do czystej funkcji fizjologicznej, a takim ono nie jest.
Człowiek różni się od zwierzęcia przede wszyskim tym, że kieruje się zasadami moralnymi, a nie instynktem. Małżeństwo jest jedyną uznaną formą intymnej więzi łączącej mężczyznę i kobietę. Zawarcie małżeństwa przed Kościołem jest wyrazem naszego poszanowania dla Bożych zasad. Uznanie małżeństwa za istniejące przyjmuje się od momentu złożenia ślubowania przed Kościołem, który jest Bożym ludem. Istotne jest to dla tych, którzy swoje posłuszeństwo Bogu wyrażają również przez przynależenie do Kościoła.
Bóg w swojej mądrości stworzył człowieka i przewidział dla niego wszystko co będzie mu potrzebne do normalnej egzystencji. Współżycie seksualne jest naturalną funkcją życia, którą Stwórca przewidział dla małżeństwa.
Dlaczego więc tylko małżonkowie mogą rozkoszować się tym Bożym darem?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy wpierw powiedzieć o celach, jakie Bóg wyznaczył dla współżycia płciowego.
Jednym z głównych zadań, jakie Bóg przewidział dla ludzi, jest prokreacja. Ludzie mają zapełniać ziemię nowymi pokoleniami, tak brzmi pierwsze przykazanie jakie dał Bóg. Tak ważne zadanie musi być podporządkowane zasadom określonym przez Stwórcę. Nowy człowiek, jaki ma się pojawić na ziemi, powinien mieć zapewnione warunki życia i rozwoju. Rodzice, którzy biorą na siebie odpowiedzialność za powstanie nowego życia, muszą mieć określony status i odpowiadać warunkom gwarantującym zapewnienie bezpieczeństwa.
Jest oczywiste, że współżycie płciowe nie ogranicza się jedynie do poczęcia nowego życia. Tak samo istotne dla człowieka cele to, budowanie wzajemnej więzi oraz odbieranie doznań, które są naturalną funkcją naszego organizmu. Wszystkie te cele tworzą wspólnie akt seksualny i nie można dzielić go na raty, wpierw doznania emocjonalne, a dopiero pózniej, możliwość powstania nowego życia. Bóg wyznaczył granice dla przeżywania tego aktu w całości, i określił je tylko dla małżeństwa.
Małżeństwo powinno być poważane wśród ludzi, a współzycie seksualne zachowane w czystości moralnej przed Bogiem (Hebr. 13; 4)