Patrząc na temat tego artykułu,
można zadać sobie pytanie: Co wspólnego może mieć pogląd na temat
powstania świata z małżeństwem? Osobiście uważam, że bardzo wiele.
Kiedyś rozmawiałem z jednym z pastorów na temat kreacjonizmu (dla
niewtajemniczonych, jest to teoria przeciwna do ewolucji), usłyszałem, że dla
niego jest to mało istotne, ponieważ jako nauczyciel Słowa Bożego,
koncentruje się na głoszeniu ewangelii o zbawieniu. Mówił, że nie jest
ważne, czy świat powstał w ciągu sześciu dni, czy w ciągu miliardów lat.
Czy rzeczywiście nie jest to istotne? Jeśli tak, to jaka jest różnica pomiędzy
Słowem Bożym, które stwierdza, że Wszechmogący Bóg stworzył świat moca Słowa
w ciągu kilku dni, a Jego obietnicą, że nasze grzechy zostały
doskonale zmyte mocą krwi Baranka Bożego. Obie prawdy zapisane sa w tej samej
Biblii, będącej w całości natchnionym Słowem Bożym.
Trwająca wiele dziesięcioleci batalia ideologiczna w szkołach, że świat
powstał z niczego sprawiła, że większość spłeczeństwa uznaje, iż życie
powstało w wyniku wielkiego "boom". Powszechnie uważa się, że każdy
inteligentny człowiek, tę teorię uznaje za jedyną naukową metodę
zrozumienia powstania świata i życia.
Teoria
ewolucji powstała jako alternatywne pojęcie powstania życia na świecie.
Podstawowym jej założeniem jest, że nie ma Stwórcy, kóry mądrze wszystko
uczynił i nadał sens temu co stworzył. Teoria ta niesie w sobie ideologię
diabelską, której celem jest zaprzeczenie isnienia Boga. Skoro nie ma Boga, to
nie ma zasad moralnych, jakie obowiązują na tym świecie. Taka ideologia
wiedzie wprost do bałwochwalstwa, które wcale nie musi polegać na oddawaniu
czci posągom. Bałwochwalstwem jest zastąpienie wiary w Boga inną ideologią,
która daje ludziom możliwość wierzenia w innego boga, który nie ma wymagań
moralnych. Takich bogów ludzie chętnie wyznają i czczą, bo jest to wygodne i
zgodne z grzeszną naturą człowieka. Nie ma potrzeby nawrócenia się na
drodze pokuty i porzucenia grzesznego życia.
Wyznając
poglądy wynikające z teorii ewolucji, można swobodnie uznawać tak powszechne
dziś postawy jak, aborcja, śluby homoseksualne, współżycie pozamałżeńskie
lub bez zawarcia związku małżeńskiego, czy też zakończenie życia osób
chorych i kalekich na drodze eutanazji. Wszystki te postawy wywodzą się z
podstawowej teorii ewolucji, że człowiek jest wyższą formą zwierzęcia, gdyż
powstał z tego samego źródła, czyli z materii, która w niewytłumaczalny
sposób ożyła miliardy lat temu.
Uważam,
że dla każdego wierzącego, największym autorytetem dla poznania
jakiejkolwiek prawdy jest Jezus Chrystus. Czy Jezus mówił coś na temat małżeństwa
i powstania świata? Ewangeliści zamieszczają wypowiedż Nauczyciela na ten
temat w słowach: "Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku
stworzył mężczyznę i kobietę?" (Mat 19:4). W tym krótkim stwierdzeniu
Tego, kóry uczestniczył w stworzeniu świata i jest prawdziwym świadkiem tego
zdarzenia, Jezus wskazuje na czas, kiedy człowiek został stworzony. Chrystus
uważa, że akt stworzenia człowieka miał miejsce "na początku" a
nie po miliardach lat. Z tego zdania nie wynika żadna możliwość stopniowego
rozwoju z jakiejś bakterii w skomplikowany organizm, jakim jest człowiek, noszący
w sobie obraz Stworzyciela.
Kolejna
wielka prawda zawarta w tym krótkim zdaniu wskazuje na to, że Bóg stworzył mężczyznę
i kobietę, jako dwie istoty zróżnicowane płciowo aby mogło powstać małżeństwo,
którego zadaniem będzie powielanie istot ludzkich. W doskonałym Bożym dziele
stworzenia nie ma miejsca na "niedoróbkę" w postaci nieokreślonej płci.
Tak nauczał Jezus, taką naukę otrzymał na drodze objawienia Apostoł Paweł
i jednoznacznie stwierdził, że grzeszni ludzie odrzucili wiarę w Boga. W
wyniku odrzucenia Bożej nauki o stworzeniu, "kobiety zamieniły
przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, podobnie też mężczyźni
zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą,
mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych
należną za ich zboczenie karę." (Rzym. 1:26-27)
Małżeństwo
według Bożego planu zawiera w sobie wspaniały obraz harmonii, jaka istnieje w
Bogu Trójjedynym. Dobre małżeństwo, dbając o wspólne budowanie relacji w
miłości, jest najlepszym świadectwem, że jedynym Stworzycielem jest Bóg.
Nie pozwólmy, aby jakaś inna ideologia niszczyła Boży obraz w nas. Wyznając
Boga Stworzyciela świata i życia uwielbimy Go zgodnie z Jego oczekiwaniem. Bóg
szuka takich ludzi, którzy będą oddawać Mu cześć w Duchu i w prawdzie (Jan
4: 23-24).
Henryk Hukisz